• Blog
  • BLOG

11 Noblistów związanych z Polską, o których istnieniu nie wiedziałeś

W powszechnej świadomości utarło się, że mianem „polskich noblistów” określa się wyłącznie 6 osób: Marię Skłodowską-Curie, Henryka Sienkiewicza, Władysława Reymonta, Czesława Miłosza, Lecha Wałęsę oraz Wisławę Szymborską. W niniejszym tekście w kolejności chronologicznej wspomniani zostaną inni laureaci Nagrody Nobla związani w mniejszym lub większym stopniu z kulturą i/lub państwowością polską.

W 1907 roku, Nobla z fizyki za konstrukcje swoich przyrządów optycznych i dokonane pomiary spektroskopowe przyznano urodzonemu na Kujawach w żydowskiej rodzinie kupieckiej Albertowi Michelsonowi. Przyszły noblista w wieku 4 lat wraz z rodziną opuścił ziemie polskie i wyemigrował do USA.

Isidor Isaac Rabi urodzony w ortodoksyjnej rodzinie polskich Żydów z Małopolski jako Izrael Izaak Rabi, będąc rocznym dzieckiem wyemigrował z rodzicami do Stanów Zjednoczonych, gdzie w toku podjętej pracy badawczej opracował rezonansową metodę obserwacji własności jąder atomowych, czyli stworzył podstawy pod tak lubianą przez wszystkich chemików organików metodę analityczną jak spektroskopia NMR. Za swoje dokonania uhonorowany w 1944 roku Nagrodą Nobla z zakresu fizyki.

Urodzony we Włocławku na Kujawach w rodzinie polskich Żydów Tadeusz Reichstein otrzymał w 1950 Nobla z fizjologii lub medycyny za badania dotyczące hormonów kory nadnerczy, prowadzone w Szwajcarii, do której wyjechał jako małe dziecko.

Noblistą z tej samej dziedziny co Reichstein został Andrew Schally, urodzony w 1926 roku w Wilnie jako Andrzej Schally, syn polskiego generała. W Polsce do 1939 roku, następnie mieszkał w Wielkiej Brytanii, potem USA. Uhonorowany w 1977 za badania nad hormonami peptydowymi w mózgu.

W 1978 roku Pokojowa Nagroda Nobla przypadła absolwentowi prawa na Uniwersytecie Warszawskim, premierowi Izraela Menachemowi Beginowi, urodzonemu jako Mieczysław Biegun w Brześciu nad Bugiem. Przyszły izraelski przywódca mieszkał na polskich terenach przez pierwsze 27 lat życia, z których to ostatnie były silnie naznaczone losem państwa Polskiego. Po wkroczeniu Rosjan do Wilna, w którym schronił się przed okupacją niemiecką, aresztowany przez NKWD jako polski podchorąży i skazany na 8 lat łagru, zwolniony po ataku Niemiec na ZSRR, zaciągnął się do polskiej Armii Andersa, w której służył do 1943 roku.

W tym samym roku co Begin, Nobla z literatury otrzymał syn rabina spod Warszawy Isaac Bashevis Singer (urodziny jako Icek-Hersz Zynger). Na ziemiach polskich przebywał do 33. roku życia, czyli najdłużej z wymienianych w tym tekście osób.

Chemik teoretyk Roald Hoffmann, urodzony jako Roald Safran w województwie lwowskim w rodzinie polskich Żydów to laureat Nagrody Nobla z chemii w roku 1981. Przyszły noblista w wieku 12 lat wyemigrował do USA, gdzie związał się zawodowo z Uniwersytetem Cornella.

Rok 1992 przyniósł Nagrodę Nobla z fizyki dla pracującego w CERN nad detektorami cząstek Georgesa Charpaka. Jest to kolejny przykład noblisty o polsko-żydowskim pochodzeniu. Charpak (oryginalne imię: Jerzy) urodził się w małym miasteczku na Wołyniu, w Polsce przebywał do 6. roku życia.

Z wioski Wiszniew w województwie nowogródzkim pochodzi Szymon Perski, prezydent i 2-krotny premier Izraela (już jako Szimon Peres), który w 1994 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. W Polsce mieszkał przez pierwszych 11 lat życia.

Rok po Peresie Pokojowego Nobla odebrał urodzony w Warszawie fizyk Józef Rotblat. Pochodzący z żydowskiej rodziny kupieckiej Rotblat w 1938 roku obronił doktorat z fizyki na Uniwersytecie Warszawskim, po czym wyjechał na stypendium naukowe do Wielkiej Brytanii. Po Wojnie zaangażował się w działalność pacyfistyczną i antynuklearną, został współzałożycielem organizacji Pugwash, która skupiała naukowców działających na rzecz pokoju i rozbrojenia. Na ziemiach polskich przebywał do 31 roku życia.

Ostatnim z noblistów wspominanych w tym wpisie jest Leonid Hurwicz, który w 2007 roku otrzymał Nobla z ekonomii. Urodzony w rodzinie polskich Żydów Hurwicz przez 19 lat (1919-38) mieszkał w Warszawie, ukończył w tym czasie prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W 1938 wyjechał studiować w London School of Economics, po czym związał swoją przyszłość z USA.

Patrząc na powyższe, można by patetycznie powiedzieć, że „polska ziemia wydała mnóstwo noblistów”. No właśnie. Warto się zastanowić ile w osiągnięciu noblowskiego lauru przez opisywanych ludzi zasługi tej „polskiej ziemi”. Większość przytoczonych postaci wyjechało z Polski/ziem polskich jeszcze przed swoim pierwszym dniem szkoły (Michelson, Rabi, Reichstein, Charpak) lub po kilku latach edukacji (Schally, Hoffmann i Peres). W przypadku tych postaci wpływ kultury i edukacji polskiej na ich późniejsze osiągnięcia był moim zdaniem żaden lub niewielki. Ich związek z Polską to głównie miejsce urodzenia w metryce, kraj pochodzenia rodziców i ewentualnie wspomnienia z dzieciństwa.

Natomiast jeśli chodzi o osoby, które zdobyły kompletne wykształcenie w Polsce i żyły otoczone polską kulturą przez 20-30 lat (Begin, Singer, Rotblat, Hurwicz), to z pewnością ich sukcesy są w pewnym sensie sukcesami polskiego systemu szkolnictwa i państwa polskiego. I bez wątpienia można tych noblistów wiązać geopolitycznie z Polską.

Warto postawić też pytanie, jakie były powody, dla których przyszli nobliści opuścili nasz kraj. Są one oczywiście 2: bieda i wojna. Nie ma się co oszukiwać, że Charpak, Rabi czy Reichstein zostając w Polsce otrzymaliby Nagrodę Nobla. Byłoby to niemożliwe z powodu niedofinansowania i prowincjonalności polskiej nauki w porównaniu do USA czy Niemiec. W najlepszym przypadku zostaliby oni zapewne szanowanymi warszawskimi lub lwowskimi profesorami, prawnikami czy też lekarzami. Przy odrobinie pecha mieszkający hipotetycznie całe życie na Wołyniu Charpak mógłby być analfabetą (w województwie wołyńskim prawie połowa mieszkańców była niepiśmienna - patrz mapa).

Znakomita większość (10 z 11) przedstawionych noblistów to z pochodzenia polscy Żydzi. Fakt ten skłania do myślenia, jakie straty w warstwie intelektualnej poniosło państwo polskie w wyniku przeprowadzonej przez Niemców zupełnej zagłady społeczności polskich Żydów. Ilu potencjalnie ponadprzeciętnych obywateli straciła II RP w wyniku Holocaustu… Ilu takich ponadprzeciętnych obywateli nie urodziło się z tego powodu w niepowstałych kolejnych pokoleniach…

Dwóch z przytoczonych noblistów w sposób oczywisty zawdzięcza swoją Nagrodę wyjazdowi z Polski. To przywódcy państwa Izrael Manachem Begin i Szimon Peres. Naturalnym jest, że gdyby ci panowie pozostali w naszym kraju (i przeżyli Wojnę), to nie zrobiliby oni kariery politycznej w Izraelu i finalnie nie podpisywaliby traktatów pokojowych z Arabami, za które to otrzymali „pokojowe” Noble.

I jeszcze ostatnia myśl. Czym różni się mieszkająca na ziemiach polskich przez 23 lata, a potem robiąca karierę naukową we Francji Maria Skłodowska-Curie od mieszkającego na ziemiach polskich 31 lat, a potem działającego w Wielkiej Brytanii Józefa Rotblata, że ta pierwsza jest powszechnie uważana za polskiego noblistę, a ten drugi nie?

 

LF

Copyright © 2016 Synthex

Strona korzysta z plików cookie