• Blog
  • BLOG

Chemia wojny

Choć broń chemiczna w sposób oczywisty kojarzy się z I Wojną Światową, to jej początków szukać trzeba by znacznie wcześniej. W pewnym stopniu jej definicję spełniają znane co najmniej od Starożytności zatrute strzały (w późniejszych czasach pociski), wielkie ogniska z dodatkiem smoły i siarki rozpalane pod murami obleganych twierdz, generujące drażniący dla obrońców dym, czy też tzw. ogień grecki

Współczesna historia broni chemicznej rozpoczyna się w chwili zaproponowania przez późniejszego noblistę (Nagrodę otrzymał za opracowanie przemysłowej metody syntezy amoniaku) Fritza Habera niemieckiemu sztabowi chloru jako środka pozwalającego (przy dobrym wietrze) zająć okopy wroga z minimalnymi stratami własnymi. W krótkim czasie od pierwszego użycia (podczas drugiej bitwy pod Ypres) chlor stał się środkiem przestarzałym. Wyparły go inne bojowe środki chemiczne, które ze względu na efekty działania podzielić można na następujące grupy:

- parzące - iperyt, zwany też gazem musztardowym, oraz inne związki z grupy iperytów, będące chloropochodnymi zawierającymi co najmniej 1 heteroatom

- ksztusząco-duszące – np. najbardziej znany fosgen

- paralityczno-drgawkowe - fosforoorganiczne tabun, sarin i jego pochodne, soman, oraz związki z szeregu VX

- psychotoksyczne – np. BZ

Ciekawą grupą chemicznych środków pomocniczych są stosowane przez Amerykanów na olbrzymią skalę w Wietnamie defolianty. Związki te, powodujące obumieranie roślin, wykorzystywane były do niszczenia upraw wroga oraz miały utrudnić partyzantom Vietkongu ukrywanie się w dżungli. Najbardziej znanym z tych preparatów jest Agent Orange.

Warto zauważyć, że zdecydowana większość bojowych środków chemicznych to wbrew pozorom nie gazy, lecz ciecze (często mniej lotne od wody). Do osiągnięcia efektu bojowego wymagane jest więc uzyskanie ich aerozolu, np. ostrzeliwując pozycje wroga pociskami zawierającymi daną substancję. Duża część z nich (np. sarin) wchłania się nie tylko przez drogi oddechowe, lecz też przez skórę, co sprawia, że ochrona przed nimi jest bardzo trudna.

Od zakończenia I Wojny Światowej środki chemiczne były używane bojowo rzadko i to jedynie w przypadku niewielkich, lokalnych konfliktów. Na ten fakt wpływ miał niewątpliwie dynamiczny rozwój innych rodzajów broni oraz technik walki siejących większe zniszczenie (np. naloty strategiczne), oraz wraz z upowszechnieniem się lotnictwa, strach przed odwetowymi atakami chemicznymi na duże miasta. Podczas II Wojny Światowej Niemcy oraz Alianci byli w posiadaniu bardzo dużych ilości broni chemicznej, której to jednak ani jedni ani drudzy nie odważyli się użyć właśnie z powodu obawy przed atakami odwetowymi na cele cywilne.

Niemiecka broń chemiczna została w 1945 roku zatopiona przez Aliantów w Bałtyku. Od tego czasu pojemniki w których się znajduje na dnie morza, ulegają stopniowo korozji, „wzbogacając” powoli wody tego i tak już niezbyt czystego akwenu w iperyt czy sarin.

Zdjęcie górne: Pies sam na spacer się nie wyprowadzi. Żołnierz francuski ze swoim podopiecznym, gdzieś na froncie zachodnim I Wojny Światowej.

Zdjęcie dolne: Krajobraz Ypres. Słynna fotografia wykonana pod Ypres 29. października 1917, przedstawiająca australijskich żołnierzy na tle zniszczonego walkami lasu.

LF

Copyright © 2016 Synthex

Strona korzysta z plików cookie